Rada gminy zwiększyła środki na kanalizację ulicy Źródlanej

Radni na nadzwyczajnej sesji w minionym tygodniu zdecydowali, aby dołożyć pieniędzy na budowę kanalizacji ulicy Źródlanej w Konopiskach.

Przed trzema tygodniami urzędnicy otworzyli koperty ze złożonymi ofertami na wykonawstwo tej inwestycji. W ustalonym w postępowaniu przetargowym terminie wpłynęły tylko dwie. Gmina zarezerwowała w tegorocznym budżecie kwotę 1,2 mln zł na sfinansowanie tego zadania, z czego ponad 950 tys. zł stanowi dotacja unijna.

Firmy zażądały jednak sporo więcej. Najkorzystniejsza cenowo propozycja opiewała na 1,52 mln zł. Za taką cenę Instal-Budotech Jan Gorol z Kamienicy Śląskiej zobowiązałby się inwestycję zrealizować. Drugie z przedsiębiorstw przedstawiło kwotę większą jeszcze o 30 tys. zł.

To kolejny z projektów, na który przedłożono oferty o kilkadziesiąt procent wyższe od zakładanej w kosztorysie inwestorskim ceny. Na chodnik w Aleksandrii wójtowi Jerzemu Żurkowi udało się wywalczyć w urzędzie marszałkowskim dodatkowe 400 tys. zł. Podwyższony o 104 tys. zł wkład własny gminy, zgodnie z decyzją radnych, zostanie pokryty z wypracowanych wcześniej oszczędności. Pisaliśmy o tym tutaj. Na zwiększenie finansowania ułożenia ciągu sanitarnego w ulicy Źródlanej urząd będzie musiał wspomóc się jednak przejściowym kredytem w wysokości 350 tys. zł.

– Zdaję sobie sprawę, że nie jest to komfortowe, kiedy musimy przeznaczyć więcej pieniędzy niż zakładaliśmy. Samorząd staje w takiej sytuacji przed wyborem, czy robić czy też zaniechać. Kanalizacja to jednak priorytet – mówi Edward Bałdyga, przewodniczący rady gminy. – Uważam, że radni podjęli rozsądną, mądrą decyzję. Urząd pozyskał na ten projekt duże dofinansowanie unijne, więc te środki nie mogły nam przepaść. Brakującą kwotę pokryje krótkoterminowy kredyt, a my wszyscy przeanalizujemy i przedyskutujemy, gdzie możemy poszukać oszczędności – dodaje.

Co jest przyczyną, że przedsiębiorcy tak wywindowali ceny swoich usług? 

– Sytuacja jest złożona i skomplikowana, bo ceny wystrzeliły w tym roku strasznie w górę. Gros firm budowlanych z regionu zaangażowanych jest przy budowie autostrady, co widać po tym, że w przetargach wpływa bardzo mało ofert – mówi wójt. – Kiedyś do jednego stawało nawet dziesięciu przedsiębiorców, którzy wręcz bili się o zlecenie. Ceny były zatem na poziomie nawet 60 proc. kosztorysu inwestorskiego. Dzisiaj jak wpłyną dwie, trzy oferty to wszystko. A jak nie ma konkurencji, to niestety jest drożej – dodaje.

Czyli nie jest to błąd niedoszacowania wynikający ze źle przygotowanego kosztorysu inwestorskiego? – dopytujemy.

– Absolutnie nie ma mowy o źle przygotowanym kosztorysie. Każde zadanie kalkuluje się kilkanaście miesięcy przed ogłoszeniem przetargu. Nie ma możliwości wtedy uwzględnić i przewidzieć zmieniającej się sytuacji na rynku usług – odpowiada Żurek. – Przeanalizowałem dokładnie firmy, które chciały budować tę kanalizację. Inst-Gaz z Jaskrowa (drugi z oferentów – przyp. red) startował jednocześnie u nas i w jednej z gmin powiatu kłobuckiego. Tutaj było zadanie za 1,2 – 1,5 mln zł, a tam wygrali przetarg za 5,6 mln zł. Przedsiębiorcy mogą obecnie przebierać w zamówieniach publicznych. A zleceń jest mnóstwo, bo samorządy chcą bardzo dużo budować w związku z uwolnieniem funduszy unijnych. Także, im większy popyt tym wyższe ceny. Liczę jednak, że ten trend się wkrótce uspokoi – dodaje wójt Konopisk.

Piotr Biernacki, fot. Pixabay